wtorek, 9 września 2014

Audio-historia


Każda dobra opowieść trzyma nas w napięciu, uruchamia emocje, pozwala lepiej zrozumieć siebie i świat. A najlepsze historie pozwalają uwierzyć, że jesteśmy w stanie zmieniać świat w lepsze miejsce do życia. Audioteka pozwala słuchać takich opowieści. Sama zaś jest historią człowieka, który z własnej wiary, pracowitości i zdolności do zarażania swoją wizją innych stworzył międzynarodową firmę, która m.in. zdołała w trakcie paru lat stworzyć kilka unikalnych rozwiązań, które dziś wydają się standardem (własna półka z książkami, ergonomiczne aplikacje mobilne itp.)

Nie zapomnę obiadu z Marcinem Beme kiedy kilka lat temu w ogródku Blue Cactusa opowiadał o swoich biznesowych pomysłach. Serce zabiło mi mocniej przy trzeciej z kolei koncepcji czyli sklepie on-line z audiobookami. Pomysl był prosty  - Marcin z ówczesnym wspólnikiem Błażejem Kuklą wnosili umowy z Polskim Radio, Związkiem Niewidomych, ogólną koncepcję i strategię a także oczywiście swoją pracę a K2 dostarczyć miało technologii i gotówki na rozruch. W taki sposób zostaliśmy prawdziwymi partnerami (50/50) w tym biznesie. Jako anegdotę mogę dodać, że umowę z Polskim Radio udało się zrealizować już 5 lat później...

Dalsza część historii jest powszechnie znana, Audioteka odniosła niekwestionowany sukces w Polsce, jest hegemonem na rynku czeskim, z powodzeniem uruchomiła swoje mutacje na wielu innych rynkach.

Nie każda dobra książka ma dobre zakończenie. Niemniej właśnie kończy się nasza to jest K2, wspólna historia z Audioteką. I jest to dobre zakończenie. Nie musze mówić ile było po drodze trudnych zakrętów i możliwości zgubienia kierunku. Nie będę też na siłę kolorował rzeczywistości – w ostatnich miesiącach coraz mocniej różnili się obecni właściciele w sposobie myślenia o tym jak osiągnąć sukces na skalę globalną. Cieszę się, że K2 osiągnęła z tej inwestycji bardzo dobry zwrot. Ale chyba ważniejsze jest, że udało się nam przyczynić do powstania jednej z nielicznych polskich firm z już rozpoznawalną marką na rynku i z realnymi szansami na sukces na świecie.

Chciałbym podziękować tym wszystkim, którzy przyczynili się do tego sukcesu – tak
po stronie Audioteki jak i K2. Poza niezrównaną energią Marcina za tą firmą stoi obecnie 
już kilkadziesiąt osób. Drugie tyle na różnych etapach zaangażowane było po stronie naszej firmy. Było by z mojej strony nieodpowiedzialnością chcieć oceniać wkład poszczególnych członków zespołu ale odważę się wspomnieć, że bez, jak mówią moi nastoletni synowie „pozytywnej zajawki” ze strony Tymka Chmielewskiego trudno mi sobie wyobrazić (m.in.) komercyjny start pierwszego serwisu.

Życzę Marcinowi, całemu zespołowi i obecnym inwestorom globalnego sukcesu. Niech ta historia ma jeszcze więcej fajnych rozdziałów !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz