niedziela, 22 kwietnia 2012

iKonkurs

Tak sobie myślę, że autobiografię Steva Jobsa przeczytał w Polsce prawie każdy kto zajmuje się biznesem. I szefowie wielkich firm i początkujący przedsiębiorcy. Miał facet arcy ciekawe życie także każdy tam znajdzie coś dla siebie - i osoba pasjonująca się dietetyką i osoby poszukujące odpowiedzi na pytanie czy narkotyki to samo zło. Spędziłem ostatnie 12 lat swojego życia zawodowego w firmie, której istotna część działalności to reklama także nic dziwnego, że z wypiekami na twarzy czytałem o kulisach powstania reklam Apple - szczególnie tych, traktowanych dziś jak ikony. I taka mnie naszła dziś refleksja, że sprawdzę wśród tych moich czytelników, którzy przebrnęli przez książkę,  jak to jest u nich z czytaniem ze zrozumieniem:

1. Najważniejsze koncepty reklamowe Apple powstały:
a) w wyniku przetargu, do którego zaproszono 5 agencji, koncepty oceniała przez 3 miesiące komisja a ceny dyktował dział zakupów
b) jako efekt zaangażowania i bliskiej współpracy CEO i najbliższego grona współpracowników z zespołem agencji reklamowej

2. Współpraca z agencją reklamową
a) miała charakter projektowy, w myśl zasady "co prawda mamy stałą umowę o współpracy ale chcemy sprawdzić także z jakimi pomysłami przyjdą inne agencje"
b) miała charakter długoterminowy do tego stopnia, że kluczowe osoby współpracowały z Apple mimo, że zmieniały się marki agencji, które ich zatrudniały

Dla tych, którzy dali radę z pytaniami nr 1 i 2 mam też trudniejsze pytania nr 3 i 4:

3. Gdzie jest więcej korupcji na styku agencja - klient ?
a) w USA
b) w Polsce

4. Gdzie generalnie powstają lepsze reklamy ?
a) w Polsce
b) w USA

Czuję, że ten konkurs jest po prostu banalny, więc na koniec najtrudniejsze pytanie:

5. Jak znaleźć motywację na następne 12 lat do tego by współtworzyć firmę, której pracownikom zależy na czymś więcej niż pensji i zrobieniu odpowiedniego wyniku co kwartał ?




PS. Kryptoreklama: Steve Jobs w Audioteka - na wypadek jeśli ktoś nie czytał/słuchał

2 komentarze:

  1. Podstawiłem kancelarię prawną w miejsce agencji i też pasuje. No może poza pkt 3, ale może też po prostu nie znam życia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Do zbierania ludzi w kupe nie potrzeba zadnych zdolnosci poza demagogicznymi i finansowymi. Branza reklamowa niczym nie rozni sie od pracy w zorganizowanej przestepczosci - w obu wypadkach chodzi o to samo, aby klient placil regularnie haracz. Przy okazji zatrudnienie ma zbieranina roznej masci nieudacznikow i psycholi. No bo jak mozna nazwac czlowieka, ktory mowi ze kocha prace w reklamie.

    OdpowiedzUsuń